Moja córeczka ma 7 lat.

Od pewnego czasu, zaczęliśmy z żoną obserwować z wielkim niepokojem nasilające się, dość regularne tiki u naszego dziecka. Było to mocne zaciskanie i bardzo szerokie otwieranie oczu. Oczywiście natychmiast skontaktowaliśmy się z lekarzem pediatrą.

Konsultacja z pediatrą wykluczyła wadę wzroku oraz stan zapalny oczu.

Lekarz zasugerował, że to co robi nasza córka, może mieć podłoże nerwowe.

Wzięliśmy  sugestie lekarza do serca i zbadaliśmy naszą córkę również pod tym kątem.

Zastanawialiśmy się co możemy zrobić. Rozmawialiśmy o znanym nam oleju konopnym, który już wtedy sami stosowaliśmy. Wiedzieliśmy o jego dobroczynnym działaniu oraz o tym, że jest nieszkodliwy dla dzieci.

Postanowiliśmy podawać olej CBD naszej córce.

Efekty były natychmiastowe. Już na drugi dzień tiki osłabły, a po niespełna tygodniu tików nie było w ogóle.

Dawkowanie zaczęliśmy od 2 kropel 2 razy dziennie. Dzisiaj Asia dostaje 3 krople tylko w momencie gdy zaczyna się jakieś przeziębienie.